sobota, 29 grudnia 2012

pracowity dzień-pierwszą jazda konna za mną ...:)

ćwiczenia nabrały dziś już właściwego tempa chodziło mi się całkiem nieźle .. biorąc pod uwagę ze nie prowadziła mnie moja Agusia...
po za tym poznałam Gucia czyli konia na którym przez najbliższe dni będę jeździć:)
bałam się strasznie bo to mój pierwszy raz ale było bombowo... Aguś dziękuje ci bo dzięki tobie i mojemu siedzeniu codziennie jestem tylko lekko asekurowana:) będą niebawem fotki;D

a po południu byłam u Jadzi  
Prześlij komentarz