sobota, 7 marca 2015

pod górkę...

nici z rehabilitacji w szpitalu  na którą czekałam półtorej  roku i miałam iść  teraz maju... Nie mogę bo zawieruszyło  się gdzieś  moje skierowanie i nie ma  znaczenia iż widzieli oryginał   a teraz chciałam dać duplikat wystawiony przez lekarza i już nie mogę pójść  bo dostarczyłam nowe z inną datą gdyż tak też polecono mi zrobić zwrócić się po nowe a nie po kopię  ...
Po prostu teraz  muszę znów czekać na swoją kolejkę w roku 2016r.
We wtorek idę do notariusza po pismo iż upoważniam mamusię do reprezentowania mnie w sprawach zdrowotnych,urzędowych oraz prawnych - ciekawe czy będzie to respektowane i co w związku z tym z moją sprawą dentystyczną będzie? ( zobacz poprzedni post) mam nadzieję że chociaż te dwie sprawy czyli dentysta i dofinansowanie do wózka zostaną w końcu pozytywnie rozpatrzone... Kiedyś musi być wreszcie z górki co nie? :)
Pozdrawiam    
Prześlij komentarz