wtorek, 5 listopada 2013

ogarniam się powoli...

nastrój nastrojem ale trzeba ostro się brać w garść i do pracy bo nie mogę zawalić rzeczy na której teraz najbardziej  mi zależy - turnus w  Tarnowskim szpitalu...
moje drugie najlepsze rehabilitacyjne miejsce w jakim w ogóle byłam a pojeździłam sobie troszkę po tych ośrodkach także wiem o czym mówię...
muszę więc bardzo się postarać teraz i na oddziale dać z wszystko  aby za rok móc tam być znów...
rehabilitacja w Tarnowie....
a tak w sumie ruch naprawdę cudnie działa na moją psychikę...
marzę o  jeszcze jednym tym razem płatnym i to dość  kosztowym  turnusie w warszawie...
Prześlij komentarz